15 października 1973 r. Nowe receptury wędlin

W ludowej Polsce wędliny były nie tylko trudno dostępne. Były również kiepskiej jakości.

Sklep nr 317 "Emilia" Warszawskiej Spółdzielni Spożywców "Społem" przy ul. Śliskiej 10 w Warszawie. Stoisko z wędliną i garmażerką /Z archiwum Narodowego Archiwum Cyfrowego/

Sklep nr 317 „Emilia” Warszawskiej Spółdzielni Spożywców „Społem” przy ul. Śliskiej 10 w Warszawie.
Stoisko z wędliną i garmażerką /Z archiwum Narodowego Archiwum Cyfrowego/

15 października 1973 roku do zakładów masarskich rozesłano nowe receptury wyrobów wędlin. Poprzednia obowiązywał niewiele ponad rok, bo od 1 marca 1972 roku.

Narzucona przez władze nowa formuła produkcji wędlin powodowała znaczące pogorszenie się ich jakości. Zwiększono bowiem w wyrobach ilość wody, a część mięsa zastąpiono tłuszczem. Na przykład w kabanosach ilość wody wzrosła o 10 procent, w kiełbasie jałowcowej o 5 procent, krakowskiej suchej o 4 procenty, myśliwskiej i litewskiej o 6 procent.

Zwiększając ilość wody w wędlinach, zmniejszono też zawartość mięsa w wyrobach masarskich. Na przykład w mortadeli czy serdelowej ilość mięsa spadła o 7 procent, a w zwyczajnej aż o 15 procent.

„Nie zmieniono cen. A to oznaczało praktycznych ich wzrost, na przykład o 13 procent w przypadku kabanosów. Na jednym ich kilogramie nabywca tracił ponad 15 zł” – konstatują autorzy zbiorowej pracy „Kartki z PRL-u”.

Pracownik masarski z kiełbasą w wędzarni /Z archiwum Narodowego Archiwum Cyfrowego/

Pracownik masarski z kiełbasą w wędzarni /Z archiwum Narodowego Archiwum Cyfrowego/

Reklamy

Informacje o golszowka

Koordynator Działań socjalnych Stowarzyszenia Malta Służba Medyczna Oddział w Tarnowie
Ten wpis został opublikowany w kategorii Uncategorized. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.